piątek, 29 stycznia 2016

Co kupiłam na wyprzedażach i nie tylko na nich? ■ haul ubraniowy


Jak zawsze o tej porze roku panują wyprzedaże. Sklepy zapełnione są bardziej lub mniej gustownymi ubraniami. A klientki "buszują" po sieciówkach w poszukiwaniu ubytków swojej garderoby. I tak co roku i co wyprzedaż.
Ja tym razem zaopatrzyłam się w same potrzebne rzeczy. Ubrania na połowinki, swetry, kurtkę... zresztą sami zobaczcie.







Pierwszą rzeczą na mojej liście są przepiękne szpilki Mall. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Chociaż mają 10 cm obcas, to są bardzo wygodne, dzięki paseczkowi. Szpilki ładnie układają się na nodze. Nie odstają ani nie obcierają (co u mnie jest rzadkością). Buty pokryte są sztucznym zamszem, a obcas i podbicie jest lakierowane. Przez co wyglądają bardzo elegancko.
Cena: 109 zł




Ostatnio odkryłam, że nie mam żadnej czarnej torebki, która robiłaby również za kopertówkę. A to przecież must have każdej kobiety. Po przejściu setki sklepów, natrafiłam na torebkę w małym sklepie obuwniczym.
Torebusia jest pokryta srebrnymi nitami. Ma dobrą pojemność i dużo kieszonek, co mnie bardzo cieszy. Również pocieszające jest to, za jaką cenę ją kupiłam.
Cena: 39 zł




Ta kurteczka mnie urzekła. Jak zobaczyłam ją na stronie internetowej Stradivariusa, to włączyła mi się lampka "muszę ją mieć". Więc czym prędzej ją kupiłam. Wiatrówka (taka nazwa widnieje na metce) ma bardzo ładny kolor khaki. Podszewka jest pomarańczowa. Przez tą kompozycję kolorów obawiałam się przy zakupie, czy da się ją połączyć z innymi kolorami. Ale to dla mnie żaden problem.
Mimo że jest dość cienka, utrzymuje dobrze ciepło. Teraz tylko czekam na cieplejsze dni, aby zaprezentować moją kurtkę w stylu bomber.
Cena: 99,90 zł




Czarnych sukienek nigdy dość. Ja tą małą czarną znalazłam w chińskim sklepie. Przód ma bardzo klasyczny, natomiast na plecach dzieją się cuda. Otóż mamy je koronkowe, a przy karku wiązanie w kokardę. Cudo! Niby klasyka, ale bardzo kobieca.
Cena: 49 zł




W końcu doczekałam się jeansów z wysokim stanem. Natrafiłam na nie w Bershka (o dziwo!). W tym sklepie rzadko kiedy znajduje ubrania pasujące do mojego rozmiaru. A tu taki fart! Spodnie kupiłam w rozmiarze (uwaga) 42, gdzie normalnie zmieszczę się w 36/38.
Jeansy mają bardzo wysoki stan. Są dobrze dopasowane. Jedyny problem jaki zauważyłam, jest to, że mogą się szybko ścierać. Przez co kolor będzie inny.
Cena: 44,90 z 79 zł 




Oto taką tunikę dorwałam na wyprzedaży w Stradivariusie. Bluzka jest zrobiona z cienkiego materiału. Długa do połowy uda. Ma rozcięcie i długi golf. Ciekawe połączenie. a takie lubię najbardziej.
Cena: 29,99 z 59,90 zł 




Dwie kolejne rzeczy upolowałam w lumpeksie. Pierwsze ubranie to sweter, która miał swoją premierę na Instagramie (zapraszam @agata_bw). Jest to mega ciepły sweter z prawie niewidocznymi wzorami. To własnie one mnie urzekły i sprawiły, że sięgam po ten sweterek bardzo często.




Ostatnia już rzecz to bluza lub sweter, w zależności kto jak to nazywa. Jest to zupełny klasyk. Czerń Oversize. Obowiązek na każdą porę roku.



A Wy Kochane, co ostatnio upolowałyście na wyprzedażach? 

2 komentarze:

  1. Uwielbiam spodnie z Bershki :)
    Też się obkupiłam na wyprzedażach, chyba aż za bardzo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zostawienie komentarzy.
Jeśli spodobał Ci się blog, to zapraszam do obserwacji.

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz na: blackandwhiteblogspot@gmail.com